Wiosenna polecajka
Można ją odczytać na wielu poziomach.
Jako opowieść o buncie, bo tym właśnie jest postawa Yong-hye odrzucającej ogólnie przyjęte społeczne normy.
Jako opowieść o niezrozumieniu i skostniałości tych norm, które w książce symbolizuje rodzina kobiety, a zwłaszcza jej mąż i rodzice.
Jako opowieść o stopniowym pogrążaniu się w obłędzie, bo trudno inaczej nazwać stan psychiczny bohaterki, która z czasem odmawia spożywania jakichkolwiek pokarmów, obnaża ciało i wystawia je na promienie słoneczne, staje na rękach i próbuje, jak drzewo, wrosnąć w ziemię.
Jako opowieść o sztuce i istnieniu (lub nie - istnieniu) granic jej tworzenia.
Jako opowieść o samotności i niezrozumieniu, które ukrywamy nie tylko przed najbliższymi, ale nawet przed samym sobą.
Jako opowieść o granicach posłuszeństwa.
Jako opowieść o grozie instynktów, tych dzikich pochodzących z nieokiełznanej przyrody, i tych ludzkich, które od zarania dziejów próbują te przyrodę okiełznać i zniszczyć.
Wreszcie jako opowieść o przemocy w rodzinie, o której w powieści wspomina się zaledwie dwa-trzy razy, ale właśnie jej widmo daje czytelnikowi ramę zrozumienia. Bo jest to też opowieść o dwóch siostrach i o tym, jak pozornie różne drogi życiowe wybrały, chcąc poradzić sobie z traumą przemocowego dzieciństwa.
Trudno w jednym zdaniu powiedzieć, o czym jest "Wegetarianka" nagrodzonej Literacką Nagrodą Nobla południowokoreańskiej pisarki Han Kang, na pewno jest to jednak książka, która na długo pozostaje w pamięci. My szczególnie polecamy jej lekturę w dialogu ze znakomitą książką Richarda Powersa "Listowieść". Zwłaszcza teraz wiosną, kiedy naszą uwagę kierujemy na budzącą się do życia przyrodę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz