Karta inspiracji
To niby tylko niewielki kawałek plastiku. Błahostka. Prosty przedmiot użytkowy o ograniczonym, bo jednokierunkowym, działaniu.
Czy można nadać mu inne znaczenie? Opleść tajemnicą? Otulić uczuciem? Zaskoczyć nim kogoś bliskiego? Zaczarować? Okazuje się, że można. Posłuchajcie.
Wczoraj odwiedziła nas p. Justyna, nasza czytelniczka, i nieśmiało wyznała, że ma taką nietypową prośbę:
"Nasz tata uwielbia czytać i naprawdę mnóstwo książek już przeczytał. Razem z siostrami od dawna zachęcamy go, by przyszedł i zapisał się do Państwa biblioteki, ale jakoś zawsze mu nie po drodze. Choć mieszka dosłownie kilka bloków stąd. Wspólnie wymyśliłyśmy więc dla niego taką nietypową niespodziankę z okazji Dnia Taty. Chciałybyśmy podarować mu kartę biblioteczną. Czy mogę ją założyć w jego imieniu."
Taaaak, nam też odebrało mowę. Cóż za niebanalny pomysł na prezent dla ukochanej osoby. Ile tu troski o nią. Ile oddania. Ile miłości wreszcie.
Pan Andrzej jutro na pewno dostanie od swoich córek wspaniały, choć skromny w swej prostocie, prezent: KARTĘ BIBLIOTECZNĄ. A my nie możemy się doczekać, by go poznać i dokończyć formalności związane z jej założeniem.
Bywa, że natłok bodźców i towarów do kupienia przysłania nam prawdy oczywiste. Dzień Taty świętujemy jutro, ale jeszcze nie jest za późno. Drogi synu! Troskliwa córko! Czekamy na Ciebie💓
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz