Potworki wciąż atakują 😯
MBP Olsztyn Filia 12
wtorek, 3 listopada 2026
niedziela, 1 listopada 2026
Wspieranie przez czytanie
Ostatnia wizyta na Oddziale Hematologii zaowocowała dwie sesjami głośnego czytania. Panowie Wiesław i Mirosław zdecydowali się na książkę podróżniczą Wojciecha Cejrowskiego, która jest absolutnym numerem jeden i prawie zawsze o nią proszą panowie, a my rozumiemy ten wybór, bo rzeczywiście perypetie autora na prerii gdzieś w odległym Teksasie każdego rozbawią, zaintrygują i oderwą od trudnych doświadczeń.
Z kolei paniom, Ninie, Bogusi i Marcie, kontynuowałyśmy czytanie romansu o niełatwej relacji aktorki Cairo i reżysera Rafe'a, których osiem lat po rozstaniu los znowu postawił na swej drodze. Intrygujaca fabuła i miłosne napięcie między bohaterami z kolei paniom bardzo przypada do gustu.
Ponieważ odwiedzamy pacjentów Polikliniki już od siedmiu miesięcy, zaczynamy zbierać owoce naszej pracy. Pacjenci częściej się otwierają, czekają na nasze czytelnicze sesje, odważniej korzystają z regału bookcrossingowego, na którym przy okazji każdej wizyty zostawiamy książki do samodzielnego poczytania, a co najważniejsze - więcej czytają. Literatura przynosi ukojenie. Kto czyta, ten wie.
piątek, 30 października 2026
"Kocham ten kawałek zdruzgotanej ziemi..."
Recital poetycki
Mariusz Urbanek, literaturoznawca i autor poczytnych biografii o polskich literatach, stwierdził, że Władysław Broniewski to poeta o najbardziej zakłamanym życiorysie, my dodajemy, że jest to poeta o najbardziej zawiłym życiorysie. Ten urodzony w Płocku twórca był żołnierzem Legionów, uczestnikiem wojny polsko-bolszewickiej, więźniem Łubianki, piewcą rewolucji i poetą PRL-u. Za zasługi odznaczono go krzyżem Virtuti Militari i czterokrotnie Krzyżem Walecznych. Broniewski, mimo że tkwił głęboko w szponach nałogu, był wielkim miłośnikiem kobiet i wielkim patriotą. Tę miłość do ojczyzny znamy wszyscy, choćby z tak przejmujących wierszy jak "Bagnet na broń" czy "Żołnierz polski".
Broniewski to trochę zapomniany poeta, dlatego cieszymy się, że podczas ostatniej "Kawki (nie całkiem) literackiej" mieliśmy okazję wysłuchać wspaniałych interpretacji wybranych liryków autora "Baru Pod Zdechłym Psem" w wykonaniu p. Zbigniewa Kaczmarka. To już trzecie spotkanie z poezją, które przygotował dla naszych czytelników pan Zbyszek, emerytowany aktor, człowiek o wielkiej kulturze osobistej i miłośnik poezji o nieprzeciętnej wrażliwości. Wspaniały przyjaciel naszej biblioteki.
Podczas recitalu nie zabrakło też anegdotek i opowieści z poplątanej biografii poety, szczególnie tragedii osobistej, jaką była śmierć ukochanej córki poety Joanny "Anki". Jej śmierć wywołała u ojca ciąg alkoholowy, załamanie psychiczne, pobyt w szpitalu psychiatrycznym, a efektem tych doświadczeń było napisanie poruszających liryków porównywanych z "Trenami" Jana Kochanowskiego. Tęsknota za córką, żal, niezgoda na jej przedwczesne odejście, ogromna rozpacz i poczucie straty... te właśnie emocje odnajdujemy w tomiku "Anka".
To było wyjątkowe spotkanie, refleksyjne i nostalgiczne, z rozmową o poplątanych ludzkich losach i piękną poezją, która nas na moment zatrzymała. Panu Zbyszkowi i wszystkim uczestniczkom pięknie dziękujemy za ten wspólnie spędzony czas💖
poniedziałek, 26 października 2026
piątek, 23 października 2026
"Nic się nie martw,
ja Cię obdarzam dziewięcioma aniołami weny"
Spotkanie z p. Ewą Cielesz
"Każde spotkanie z Czytelnikami jest dla mnie świętem,
a zasłuchanie największą motywacją.
To Czytelnicy i klimat bibliotek
tworzą serdeczność, za którą tęsknię,
gdy wracam do domu"
Ewa Cielesz
Środowe spotkanie z cyklu "Kawka (nie całkiem) literacka" na długo pozostanie w naszej pamięci za sprawą wyjątkowego gościa, wspaniałej pisarki, p. Ewy Cielesz, autorki bestsellerowej sagi "Zakryte lustra", trylogii "Córka cieni" i "Pochyłe niebo" i wielu poczytnych powieści obyczajowych od dawna cieszących się wielkim uznaniem naszych czytelniczek. Podczas spotkania Pani Ewa zdradziła tajniki swojego warsztatu pisarskiego i wprowadziła nas w świat swoich postaci literackich. "Moi bohaterowie przychodzą do mnie nie wiadomo skąd" - wyznała. Opowiedziała nam też o swoim dzieciństwie w Książniku k. Morąga, o tym, jak wielki wpływ na jej pisarstwo miały właśnie wczesne wspomnienia z tego okresu, zwłaszcza babci krzątającej się po obejściu i jej baśni opowiadanych do snu. W tych opowieściach było mnóstwo anegdotek i barwnych wspomnień, które na długo zapadną nam w pamięć. Nasza mała zatorzańska biblioteka wraz ze swoim jesiennym klimatem i atmosfera bliskości pani Ewie i jej mężowi Szymonowi także bardzo przypadła do serca, bowiem spędzili z nami cztery godziny. Godziny rozmów, zwierzeń, żartów i zachwytów. To był cudowny dzień ☕💖










































