Leśmianizmy i liryczne maliny
"W cienistym istnień bezładzie Znikomek błąka się skocznie.
Jedno ma oko błękitne, a drugie - piwne, więc raczej
Nie widzi świata tak samo, lecz każdym okiem - inaczej -
i nie wie, który z tych światów jest rzeczywisty - zaocznie?"
(fragm ballady "Znikomek")
Dzisiaj przed naszą biblioteką zrobiło się gwarnie i kolorowo. Na oknie pojawiły się najsłynniejsze leśmianizmy, a na trotuarze rozgościł się pięknie nakryty stół. W powietrzu unosił się słodki zapach herbatki malinowej, rządkiem "stanęły" na parapecie najsłynniejsze wiersze Bolesława Leśmiana, pojawiły się też malinowe słodkości i wiersze, którymi częstowałyśmy Zatorzan. Pogoda cudnie dopisała. Nie zabrakło też chwil wzruszenia oraz rozmów o poezji.
Posłuchajcie, z jaką wrażliwością i powagą przeczytała nam wiersz "Gdybym spotkał ciebie pierwszy raz" pani Anna:










































