Biblioteka w zimowym anturażu
"I już lecą z nieba śnieżki,
zasypują drogi, ścieżki,
pola, miedzę i podwórka,
dach, stodoły, budę Burka (...)
Mróz ściął lodem brzeg strumyka.
Zając z pola w las pomyka.
Krasnalowi zmarzły uszy,
już spod pieca się nie ruszy!"
(Fragm. Wiersza "Mroźna zima" Czesława Janczarskiego)
Już są. Wypatrywane przez nas i naszych czytelników świąteczno-zimowe dekoracje przygotowane przez p. Edytę, naszą bardzo utalentowaną koleżankę. Wykonane z finezją, dopracowane z polotem, po prostu zachwycające. Dzięki nim słyszymy skrzypienie śniegu pod stopami i czujemy lekkie szczypanie w nos. Chcemy lepić bałwana albo pójść na długi zimowy spacer. Mamy ochotę zerknąć przez oszronione okno, łapać spadające z nieba płatki, wreszcie... przysiąść na fotelu, otulić się białym zimowym kocem i poczytać jakąś piękną zimową opowieść. Takie czary dzieją się tylko w bibliotece 🎄🎁⛄❄





















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz