Drodzy czytelnicy,
uprzejmie informujemy, że
dn. 31ego października (sobota)
wszystkie filie Miejskiej Biblioteki Publicznej
będą nieczynne.
Za utrudnienia przepraszamy.
"Nic się nie martw,
ja Cię obdarzam dziewięcioma aniołami weny"
Spotkanie z p. Ewą Cielesz
"Każde spotkanie z Czytelnikami jest dla mnie świętem,
a zasłuchanie największą motywacją.
To Czytelnicy i klimat bibliotek
tworzą serdeczność, za którą tęsknię,
gdy wracam do domu"
Ewa Cielesz
Środowe spotkanie z cyklu "Kawka (nie całkiem) literacka" na długo pozostanie w naszej pamięci za sprawą wyjątkowego gościa, wspaniałej pisarki, p. Ewy Cielesz, autorki bestsellerowej sagi "Zakryte lustra", trylogii "Córka cieni" i "Pochyłe niebo" i wielu poczytnych powieści obyczajowych od dawna cieszących się wielkim uznaniem naszych czytelniczek. Podczas spotkania Pani Ewa zdradziła tajniki swojego warsztatu pisarskiego i wprowadziła nas w świat swoich postaci literackich. "Moi bohaterowie przychodzą do mnie nie wiadomo skąd" - wyznała. Opowiedziała nam też o swoim dzieciństwie w Książniku k. Morąga, o tym, jak wielki wpływ na jej pisarstwo miały właśnie wczesne wspomnienia z tego okresu, zwłaszcza babci krzątającej się po obejściu i jej baśni opowiadanych do snu. W tych opowieściach było mnóstwo anegdotek i barwnych wspomnień, które na długo zapadną nam w pamięć. Nasza mała zatorzańska biblioteka wraz ze swoim jesiennym klimatem i atmosfera bliskości pani Ewie i jej mężowi Szymonowi także bardzo przypadła do serca, bowiem spędzili z nami cztery godziny. Godziny rozmów, zwierzeń, żartów i zachwytów. To był cudowny dzień ☕💖
Jesienna nostalgia
Jesień sprzyja poezji, bo jak ona jest nostalgiczna i skłania ku refleksji. I my oddałyśmy się jesiennej nostalgii podczas spotkania z podopiecznymi Dziennego Domu Pomocy Społecznej. Pretekstem do spotkania były wiersze z tomiku wydanego przez Miejską Bibliotekę Publiczną zatytułowanego "Żona Poety". Wiersze wprowadziły słuchaczy w nastrojowy klimat, skłaniając do wspomnień i spojrzenia na codzienność z innej perspektywy. Nie zabrakło ciepłej atmosfery, wspólnego głośnego czytania oraz rozmowy, która pozwoliła wszystkim w pełni przeżyć to literackie spotkanie. Był to czas pełen wzruszeń, poetyckiej zadumy i bliskości, przypominający, że literatura potrafi łączyć ludzi, zachwycać i poruszać serca.
Galeria Jednego Wiersza
Anne Carson
"Senne łańcuchy"
Kto by spał, kiedy ona -
czuję z oddali, jak ciężki oddech
otula jej niespokojny dek.
Blizna przy bliźnie
wszystkie ogniwa
brzęczą naraz.
Ruszajmy, matko, na bezstateczny ocean.
Biada nam, biada oceanowi, ruszajmy.
"Niedziela"
Moje wyprane szmaty łopocą w zszarzałym zmierzchu.
Kolacja, chłodniejszy wiatr.
Liście garną się ku sobie.
W kuchni rozbłyskują światła.
Drobne, gąbczaste tajemnice wieczoru zaczynają się kruszyć.
Czas na telefon do matki.
Niech dzwoni.
Sześć.
Siedem.
Osiem -
podnosi słuchawkę, czeka.
Po tych pustych dystansach, czy to myszy przemykają tak radośnie.
"Linie"
Rozmawiając z matką, porządkuję rzeczy. Grzbiety książek obok telefonu.
Spinacze
w porcelanowej misce. Resztki gumki znaczą biurko. Mówi
z tęsknotą
o śmierci. Zaczynam układać spinacze inaczej.
Za
oknem śnieg pada w prostych liniach. Mojej matce,
miłości
mojego życia, opowiadam, co zjadłam na drugie śniadanie. Linie teraz
padają
szybciej.Los zawiesił na końcach ciężary (żeby nas pospieszyć), chcę
jej
powiedzieć: tak objawia się litość Boża. Ona nie będzie mnie zatrzymywać
mówi, ona
Nie będzie nabijać mi rachunku. Cuda prześlizgują się obok nas. Spinacze
ułożone w linie
po wsze czasy. Boże, zmiłuj się! Jak długo
potrwa
to piekło, powiedziało dziecko, starając się być
miłe.
"Byłaby to pięćdziesiąta rocznica jej ślubu"
Chłód przemawia na rzymskim murze.
Światło skrajne (uchwycone),
a cienie czekają jak
kurtyna, by opaść.
Mózg puka
dwa razy
po sól.
Czy to Owidiusz powiedział: Wieje tak, że blakną kamienie?
(Z tomu "Dekreacja. Wiersze, eseje, opera", przeł. Maciej Topolski, Wyd. Ossolineum 2025)
XI Dni Nauki i Sztuki
w Szpitalu Dziecięcym
Tym razem zaprosiłyśmy małych pacjentów na spotkanie z najsłynniejszą baśnią Charlesa Perraulta. Ktoś zagrał Piękną w różowej sukience, ktoś inny Bestię w filcowej masce, pojawił się nawet Kupiec w zgrabnym kapeluszu. Tradycją odwiedzin naszej Wędrującej Biblioteki w Szpitalu Dziecięcym jest bowiem spektakl inspirowany baśnią zaimprowizowany wspólnie z uczestnikami spotkania, bo nic tak nie odrywa od smutku, od bólu, od niepokoju i tęsknoty za domem jak wspólna zabawa. Była więc masa rekwizytów i przepiękna pop up-owa książka Roberta Sabudy. I złudzenie optyczne z żabką w koronie, i odpytywanie ze znajomości baśni, wreszcie cudny eksperyment z kurkumą, który miał nam pokazać, jakże łatwo się pomylić tak na pierwszy rzut oka. Wszystkim dzieciom z Oddziału Ortopedii i Okulistyki dziękujemy za świetne energetyczne spotkanie. Było fantastycznie😃